piątek, 26 lipca 2013

CEWE Fotoksiążka - pomysł na oryginalny prezent

Witajcie. :) Ostatnio zaniedbuję Was i bloga, ale mam ku temu powód. Bardzo konkretny: ma cztery łapy i pragnie miłości. Adoptowałam psa, któremu poświęcam wiele czasu, ponieważ chcę, by zaaklimatyzował się w nowym domu. Spajk jest malutkim, leniwym yorkiem biewerem, który nie umie się bawić, nie wie nawet do czego służy piłeczka.
Dzisiaj odejdę trochę od tematyki kosmetycznej. ;) Jakiś czas temu pani Ewelina z portalu urodaizdrowie poinformowała mnie, że zostałam wybrana do testu CEWE fotoksiążki. Bardzo się ucieszyłam, gdyż zgłoszeń było naprawdę sporo. Jeszcze nigdy nie miałam z czymś takim do czynienia, nie wiedziałam nawet jak się zabrać za tworzenie tego cuda. Na szczęście nie okazało się to zbyt trudne. :) Fotoksiążka praktycznie tworzy się sama.

Wczoraj do moich drzwi zapukał listonosz z czerwoną paczuszką. Byłam ogromnie ciekawa końcowego produktu. :) Koperta solidna, z grubego kartonu dobrze zabezpieczała mój nowy nabytek.
Sama fotoksiążka była dodatkowo zafoliowana, więc praktycznie nic jej się nie powinno przytrafić w transporcie. Bardzo fajnie, że firma o to zadbała, dzięki temu unikniemy startych rogów - jestem na tym punkcie przeczulona. Okładka zawiera tytuł, który musimy sobie wymyślić. :) Mój "Najpiękniejsze chwile" może nie jest najbardziej kreatywny, ale doskonale odsaje charakter gadżetu. Wielkość i rodzaj czcionki oraz jej kolor wybieramy oczywiście sami.
Poniżej tył - już po zdjęciu folii. Kolory są żywe i nasycone. Moja fotoksiążka jest w twardej oprawie o formacie A4 i ma 26 stron. Do wyboru jest oczywiście więcej opcji, np. oprawa miękka, płótno, zeszyt, format XL, panorama, możemy zamówić aż do 154 stron!
Jak się w ogóle zabrałam za tworzenie tego cuda?
Po pierwsze,  ze strony cewe-fotoksiazka.pl ściągnęłam darmowy, prosty w obsłudze program. Służy on do projektowania naszej fotoksiążki. Mamy dwie opcje: po wgraniu zdjęć, które chcemy zamieścić możemy pozwolić, aby program sam rozłożył je na kartach. Zdecydowanie ciekawsze jest jednak zrobić to samemu. Do wyboru są różne tła dla naszych zdjęć, myślę że każdy znajdzie takie, które najbardziej mu odpowiada. Ja zdecydowałam się na subletny motyw "kwiatu wiśni", który na każdej karcie układa się trochę inaczej - daje wrażenie naturalności.
Ułożenie oraz ilość i wielkość zdjęć na stronie możemy ustalić sobie sami. Ja zdecydowałam, że każda strona będzie pod tym względem nieco inna. Na 26 stronach udało mi się kreatywnie umieścić aż 54 zdjęcia. I nie są wcale malutkie i mało widoczne. Przeciwnie, wszystkie są dobrze wyeksponowane i ładnie wkomponowują się w całość. Program nam "podpowiada", więc nie musimy się martwić, że coś nie będzie pasować.
Środek fotoksiążki wykonay jest z grubych, solidnych, lekko matowych  kart - jest to papier fotograficzny. Nie sądze, żeby szybko się zniszczyły, czy podarły - nie mam najmniejszych zastrzeżeń co do jakości. :) Myślę, że swoim nowoczesnym albumem będę się cieszyła długie lata. Grzbiet również możemy sobie sami zaprojektować. Mój jest koloru białego z tytułem fotoksiążki. Można powiedzieć, że klasyczny, "podpowiedziany" przez program.
Fotoksiążkę oceniam bardzo dobrze, jestem z niej szalenie zadowolona i niemal pewna, że zamówię kolejną. Uważam, że jest idealna na prezent, a także jako oryinalna pamiątka ze ślubu, komunii, rocznicy, czy też innych uroczystości. Jest o wiele ciekawsze niż tradycyjne zdjęcia w albumie. Szczerze polecam. :)

Dziękuję pani Ewelinie z portalu urodaizdrowie oraz firmie CEWE Color za możliwość przetestowania fotoksiążki. 
To, że otrzymałam ją za darmo w żadnym stopniu nie wpłynęło na moją ocenę.

15 komentarzy:

  1. ale fajna sprawa z tą fotoksiązką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna, fajna, to była dla mnie prawdziwa frajda :)

      Usuń
  2. Pierwszy raz widzę, ale całkiem fajnie to wygląda.
    Taka pamiątka może być na prawdę dobrym prezentem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pies się .... uśmiecha! :D A fotoksiążka całkiem fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczny piesio :) śliczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piesek śliczny,a o foto książce marzę od dawna:)) Muszę w końcu się rozejrzeć, może na urodziny albo rocznicę dla TŻ:)
    Ja również uwielbiam twarde oprawy i jestem uczulona na zagięte rogi- nienawidzę jak pożyczę komuś książkę w stanie idealnym,a ktoś odda mi ją całą zagiętą,a co gorsza ubrudzoną w jedzeniu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, dlatego nie lubię pożyczać książek... A fotoksiążka świetnie nadaje się na prezent :)

      Usuń
  6. Śliczny Spajkuś :**** aż się wzruszyłam, mam pieska, uwielbia biegać za piłeczką :) i żal mi takich zaniedbanych maluszków. Strasznie się cieszę, że do Ciebie trafił, masz dobre serduszko, więc tylko patrzeć jak się piesio zaaklimatyzuje i w następnej fotoksiążce będzie mnóstwo nowych zdjęć z jego udziałem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się cieszę, że do mnie trafił :) Trochę wolno się uczy, ponieważ on jest już dorosły, nie wiem, czy w ogóle będzie potrafił korzystać z zabawek...

      Usuń
  7. Taka fotoksiążka to naprawdę świetny pomysł na prezent. Jak się zabrać za jej zrobienie?

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie dość, że ładny prezent to jeszcze zazwyczaj można się nim pochwalić i każdy jest zachwycony

    OdpowiedzUsuń