sobota, 25 stycznia 2014

Mezoterapia-nietypowy sposób na pozbycie się zakoli

O mezoterapii igłowej słyszałam już dawno, nie wiedziałam jednak, że bez problemu można kupić przyrząd do stosowania jej w domu. Dermaroller (bo o nim mowa) przeznaczony jest do użytku zarówno domowego, jak i profesjonalnego. Jego "obsługa" jest banalnie prosta: polega na przesuwaniu rolki i "rolowaniu" wybranej części ciała. Cała tajemnica działania polega zastosowaniu malutkich, cienkich igiełek, które nakłuwają skórę tworząc mikrokanaliki. Dzięki temu zastosowane preparaty lepiej się wchłaniają, a naskórek szybciej regeneruje.
Moje założenie jest takie: dwa razy w tygodniu będę używać tego cudaka na okolice zakoli. Wcześniej zastosuję jakąś wcierkę na porost włosów albo olej Sesa. Po cichu liczę na zagęszczenie tych obszarów, chociaż zakola mam odkąd pamiętam... Przypuszczam, że proces ten będzie długotrwały, dlatego zdam Wam relację za jakieś 2-3 miesiące. Wcześniej nie będzie miało to sensu.

Mój dermaroller kupiłam na allegro za ok. 20 zł. Jestem świadoma, że to podróbka, która nie wytrzyma za długo. ;) Wzięłam go na próbę, jeśli zabieg mi się spodoba, wówczas zainwestuję w coś lepszego. Na rolce jest 540 igieł o długości 0,5 mm.
Jak stosować:
Na czystą, suchą skórę aplikujemy jak najbardziej naturalny preparat (może być np. serum z kwasem hialuronowym) i rolujemy według poniższego schematu.

Wbrew pozorom zabieg nie boli. Nakłucia są maleńkie, niewidoczne dla ludzkiego oka. Nie ma tutaj mowy o przebiciu się do naczynka i krwawieniu. Dermaroller stosowałam już na twarz i na zakola. Skóra jest zaczerwieniona, stan ten utrzymuje się nawet do 24 h. Wszystko zależy od indywidualnej wrażliwości cery na takie bodźce. Słyszałam, że niektóre dziewczyny były opuchnięte przez kilka dni... Tutaj macie przykład jaką długość igieł najlepiej wybrać przy konkretnym problemie:
Ważną kwestią jest dezynfekcja urządzenia. Mimo, że powinna go stosować tylko jedna osoba (ze względów higienicznych), należy go zdezynfekować przed każdym użyciem. Można kupić płyn do dezynfekcji narzędzi (ja taki właśnie posiadm) lub użyć zwykłego spirytusu.



Co myślicie o moim pomyśle?
Odważycie się na mezoterapię mikroigłową?

29 komentarzy:

  1. Kusi mnie Dermaroller, ponieważ odpowiednio dobrane igły mogą zmniejszyć widoczność porów, ale z drugiej strony obawiam się opuchlizny. Moja skóra jest wyjątkowo wrażliwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opuchlizna jest prawdopodobna przy wrażliwej skórze :/

      Usuń
  2. Kuszące... Poczekam te 2-3 miesiące na relację czy coś się zmieniło i wtedy może kupię :D Też walczę z zakolami, chociaż już są nieco bardziej zagęszczone niż kiedyś

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. O tak, ale tu się sprawdzą nieco dłuższe igły i zabieg pewnie będzie trochę bolesny...

      Usuń
  4. Mnie też kusi ten przyrząd i na początek także zamówię go na Allegro, na początek nie chcę przepłacać, bo nie wiem jak się to sprawdzi.
    Trzymam kciuki za Twoją "kurację" :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba najlepszy pomysł :) Dziekuje :)

      Usuń
  5. Słyszałam dużo, ale na pewno nie przemogłabym się na zabieg twarzy, chociaż zakola to już inna sprawa - mi jedną stronę udało się zagęścić regularnie goląc meszek, który tam miałam - z czasem włoski stawały się coraz mocniejsze, teraz mają 7-10cm :) Ja za to zacieram rączki na darsonval :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam darsonvalizację na skalp, przyjemne uczucie :) A z tym goleniem to też niezły pomysł ;)

      Usuń
    2. A w jakim celu używa się tego na twarzy? Chcecie mieć zarost na twarzy? hahahahahhahahah

      Usuń
    3. W celu pozbycia się zmarszczek i rozszerzonych porów.

      Usuń
  6. Kiedyś zastanawiałam się nad nim. Nawet jeden farmaceuta mi polecał właśnie jako świetny sposób na polepszenie działania Loxonu. Ale jakoś nie odważyłam się jeszcze. A wiesz jakie są te "oryginalne", ile kosztują i gdzie je można kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie najpopularniejsze to Medik8 (bardzo drogi, ok. 280 zł) i sporo tańsza Eviala (ok. 140 zł). Najlepiej je kupic u oficjalnych dystrybutorów (nie narażasz się na podróbki) w sklepach internetowych

      Usuń
    2. Super! Dziękuję za info:) Już sobie zapisuję żeby nie zapomnieć:)

      Usuń
  7. Bardzo boję się igieł, ale myślę, że z tymi nie miałabym problemu :)
    Ciekawy sprzęt, mam nadzieję, że u Ciebie zadziała i czekam na recenzję!

    OdpowiedzUsuń
  8. wow dziękuję ze uświadomiłaś mnie o istnieniu czegoś takiego:)))) już zaglądam na ebay:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj, sama jestem ciekawa jak tam jest z asortymentem dermarollerów :)

      Usuń
  9. Mam zakola genetyczne po rodzicach :) Ciekawa jestem wyników twojego eksperymentu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam właśnie genetyczne, więc nie wiem, czy eksperyment wypali...

      Usuń
  10. Z poczatkiem posta natychmiast zaczelam wyszukiwac urzadzenia na Ebayu, ale jak doszlam do zdjecia z iglami, to az mnie ciarki przeszly, choc jak piszesz, krzywdy nie robia ;) Moze kiedys nabiore odwagi, na razie czekam na Twoje sprawozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kupię kiedyś bo już od dawna przeglądam oferty na all i nie tylko.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś oryginalny mnie kusił, ale zrezygnowałam ze względu na cenę. Nawet nie sprawdzałam, czy są tańsze podróbki, też się chyba na taką skuszę, bo w sumie to tylko igły na rolce to raczej nie powinno być dużej różnicy w działaniu:) Skuszę się na ten z najkrótszymi igiełkami na skalp:)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja kiedyś widziałam komentarz dziewczyny z medycyny, która spytała o opinię lekarza - powiedział, że odradza takich wynalazków, bo igły sztucznie dzielą komórki, co w efekcie może spowodować nawet zmiany nowotworowe (w końcu któraś komórka odbuduje się nie w ten sposób co powinna).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój prywatny lekarz (narzeczony) twierdzi, że nie ma podstaw do takiego stwierdzenia. Komórki się nie namnażają przy tak krótkich igiełkach (do 0,5 mm) - warstwa rogowa naskórka (czyli ta martwa) ma większą od nich grubość. Zadaniem igiełek jest lepsze wprowadzanie preparatu.

      Usuń
  14. Fajny i ciekawy blog tylko jako kosmetyczka wypowiem się, że najpierw się roluje, a potem wprowadza serum, właśnie na mikro uszkodzoną skórę...

    OdpowiedzUsuń
  15. Producenci tych urządzeń zalecają jednak nakładanie serum PRZED rollowaniem, spójrz, np. tu
    http://www.luxusnatury.pl/pl/derma-roller/26-derma-roller-zgts-ii-.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Moim zdaniem takie zabiegi powinny być wykonywane przez wysokiej klasy specjalistów, najlepiej medycyny estetycznej . W Poznaniu mam znajomą która z tego korzystała. Ja póki co jeszcze nie mam odwagi.
    Jakby ktoś był zainteresowany niech sobie poczyta tez tutaj:
    http://www.beauty-factory.pl/

    OdpowiedzUsuń