sobota, 2 lutego 2013

Podsumowanie akcji zapuszczania włosów

Witajcie! Jesteście ciekawi efektów akcji zapuszczania włosów? Jeśli tak, to dziś zaspokajam Waszą ciekawość :) Akcja trwała od 01 października do 01 stycznia, czyli 3 miesiące. Przez ten czas stosowałam preparaty, które docelowo miały przyspieszyć wzrost włosów. Końców nie podcinałąm wcale. Moje włosie rośnie średnio ok. 1,5 cm miesięcznie i jest oporne na działanie przyspieszaczy.

Produkty, które stosowałam:
4. Amla w proszku
5. Bhringraj w proszku
6. Olej łopianowy GP z olejkiem z drzewa herbacianego


Efekty:
Włosy podrosły ok. 5 cm - troszkę więcej niż zazwyczaj :) Nie jest to może jakiś oszałamiający wynik, ale ja jestem bardzo zadowolona. Największym osiągnięciem był jednak wysyp ogromnej ilości nowych włosków. Niemogę się doczekać kiedy urosną i załapią się do kucyka, pogrubiając go. Z wymienionych wyżej produktów, najbardziej przypadły mi do ampułki Joanny, które niedawno recenzowałam. Pozostałych recenzji możecie się spodziewać już wkrótce :)
Stan włosów pozostał niezmieniony, mimo braku podcinania. Na razie tego nie planuje, ale oczywiście będzie to zależało od kondycji końcówek.


Co jest, Waszym zdaniem, najlepszym "przyspieszaczem"?

35 komentarzy:

  1. ! wow. To to jest dopiero piękny widok !

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, dużo urosły. Ja tez stosuję Calcium pantethonicum

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety się nie sprawdził :/

      Usuń
  3. Ładny przyrost - pozazdrościć ;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale przyrost i piękne włosy.Na pewno pomogły Tobie ampułki Rzepa.U mnie na przyrost działa Biotebal 5,ampułki radical i seboradin,sesa i balsam -enzymy pijawek.Oczywiście nie stosuję tego naraz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsam też posiadam, niedługo zaczynam testować :)

      Usuń
  5. łał ! genialny przyrościk :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Efekty są a to najważniejsze! Gratuluję każdego cm :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie piękne włosy! Końce robią wrażenie. Ja nadal nie odnalazłam dobrego dla siebie sposobu zabezpieczania końców - bezsilikonowa pielęgnacja, zabezpieczanie olejem(przetestowałam różne), zabezpieczanie silikonami, odstawienie SLS, częste olejowanie, intensywne nawilżanie, żadnych suszarek czy prostownic - nic nie przynosi efektu, wciąż się łamią, rozdwajają i nie jestem w stanie nad tym zapanować. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Farbujesz chemicznie pewnie, na jasny blond - to bardzo niszczy włosy :( Ja dość często podcinam końce i farbuje jedynie henną - stąd taki efekt.

      Usuń
    2. Farbuję, to fakt, ale na długości raz na pół roku lub rzadziej.
      Strasznie zazdroszczę wszystkim ciemnowłosym tak pięknych efektów po hennie:))
      A Twoje włosy są naprawdę cudne. Ma się ochotę ich dotknąć^^

      Usuń
    3. Dziękuję :) Fakt, ciemnowłosym troszkę łatwiej - możemy naturalnie farbować i używać kosmetyków przyciemniających. Twoje włosy też są piękne, zazdroszczę długości...

      Usuń
  8. Jestem w szoku, jak bardzo Twoje włosy przypominają moje! No, z tą różnicą, że Twoje są grubsze i jest ich znacznie więcej ;)
    U mnie też włosy rosną opornie. I chyba skokowo, bo w listopadzie wystrzeliły jak szalone, a teraz nie widzę przyrostu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy są cienkie dość rzadkie - kucyk ma obwód 7,5 cm. One nadrabiają puszystością. Fakt, nasze włosy są podobne, też to zauważyłam :)

      Usuń
    2. 7,5? Toż to na 11 wygląda! Ja mam 9,5, a wyglądają bardzo marnie

      Usuń
    3. No widzisz, jak oszukują te nasze włosiska :p

      Usuń
  9. Ja używałam tylko przez 3 tygodnie Jantra w październiku jakoś, później w grudniu kilka razy olejek rycynowy i już xD Całę moje przyspieszacze.. Czy moje włosy urosły? Pewnie! Dużo? Nie wiem.. tu musi każdy indywidualnie ocenić :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładny przyrost :) Ja stosuję teraz kombinację skrzypopokrzywo-siemieniowo-drożdżową :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też by mi się coś takiego przydało...

      Usuń
  11. u mnie po siemieniu szybko rosną :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale pięknie urosły! Wyglądają na wiele gęściejsze:D Jej zazdroszczę;))

    OdpowiedzUsuń
  13. Fantastyczny przyrost! gratulację!

    OdpowiedzUsuń
  14. W jaki sposób używałaś amlę? Po dodaniu do wody nie rozpuszcza się ani nie tworzy zawiesiny, nie wiem, jak ją stosować solo. Dzisiaj dodałam ją do mojej mieszanki do farbowania włosów, i na tym wyczerpują się moje pomysły na jej stosowanie ;-) Za Twoją radą do papki dodałam żel lniany, pomogło! Dziękuję! :D Mam nadzieję, że nie ma wpływu na koloryzację, zaraz idę spłukać farbę i się przekonam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amlę mieszałam z wodą, czasem z sokiem z aloesu i taką papkę nakładałam na skalp. Spłukiwałam po ok. 20 minutach. Fajnie działała na cebulki :)

      Usuń
  15. Jest spora różnica,znacząco podrosły. Co do przyspieszaczy - u mnie przyzwoicie działała kuracja Joanna rzepa. Jestem nadal w trakcie szukania wcierki,która da prawdziwego kopa włosom ;)

    OdpowiedzUsuń