piątek, 1 czerwca 2012

Małe wielkie mydełko Sesa

Mydełko wypatrzyłam na wielu blogach kosmetycznych. Nie znalazłam osoby, która by go nie zachwalała, dlatego postanowiłam sprawdzić jego działanie na własnej głowie :) Kupiłam je na allegro za 9 zł. Stacjonarnie nie widziałam :/ Dostępne jeszcze w sklepach internetowych: helfy, itp.
Skład (radzę powiększyć ;)):
Oprócz mnóstwa naturalnych składników zawiera także Titanium dioxide i sls (niestety) :/
Kostka jest mała, ale bardzo twarda i dobrze się pieni, więc wydajność rewelacyjna, wystarcza na kilka ładnych miesięcy użytkowania :)

Sposób użycia:
Początkowo stosowałam dwa razy w tygodniu, później tylko raz: namydlałam wilgotny skalp, masowałam przez chwilę, następnie przykrywałam głowę czepkiem i zostawiałam na 40 minut. Po tym czasie spłukiwałam i myłam głowę łagodnym szamponem (najczęściej Alterra lub balsamen Babydream fur mama). Bez szamponu nie da rady, włosy są matowe i szorstkie ze względu na mydlany osad.

Działanie:
Przede wszystkim zapach: bardzo mocny, mydlano-ziołowy, utrzymuje się na włosach dość długo, mnie nie przeszkadza, ale nie wszyscy go polubią. Aplikacja łatwa, wystarczy pocierać mydełkiem o skalp lub utworzyć w dłoniach pianę i nanieść na skalp. Moja głowa bardzo polubiła to mydełko, które stało się sprawcą prawdziwej aureoli baby hair :) Włoski zaczęły mniej wypadać po ok. 4-5 użyciach, skalp oczyszczony i widocznie odżywiony. Przetłuszczanie też się zmniejszyło, włosy nabrały puszystości, "odbiły" się od nasady. Jestem z niego bardzo zadowolona, używam cały czas, jak skończy mi się kostka, to kupię następną. Myślę, że warto :)

Co myślicie? Używałyście?

42 komentarze:

  1. Ja się dalej do mydełek nie moge przekonać :)
    Hm fajny składzik :) Ma sls , ale daleko więc nie jet tak źle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też długo nie mogłam, ale spróbowałam i nie żałuję :)

      Usuń
  2. Chętnie zapoznałabym się z nim bliżej :D

    OdpowiedzUsuń
  3. mam, użyłam póki co dwa razy, ale nie jestem przekonana. Mam wrażenie, że wzmaga mi wypadanie, tak samo jak olejek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejowanie skalpu może powodować wypadanie, też tak mam :/ Ale nie zrażaj się co do mydełka, u mnie zaczęło działać po 4-5 krotnym użyciu.

      Usuń
    2. Olejowanie skalpu też u Ciebie powoduje wypadanie włosów? Chciałam olejować Sesą skalp, ale po kilku razach dałam sobie spokój, tak samo jak z rycynowym. Myślałam żeby zamiast olejowania przerzucić się na lekkie wcierki, zrobiłam z czosnku, cebuli i imbiru, ale najpierw testuję mydełko, a potem wezmę się za wcierkę :) Też zrezygnowałaś z olejowania skóry głowy?

      Usuń
    3. Nie zrezygnowałam. Zajrzyj do mojego posta pod tym linkiem, może Ci się przyda: http://www.aladriela-aladriela.blogspot.com/2013/02/wypadanie-wosow-podczas-olejowania.html

      Usuń
  4. oho, czyli lista zakupów mi się powiększyła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie używałam takiego mydełka , ale bardzo chciałabym spróbować : )

    OdpowiedzUsuń
  6. ok, czyli jednak moja następna nadzieja na zahamowanie wypadania włosów. do koszyka! :)
    zwłaszcza przekonuje mnie aureolka babyhairów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami trochę głupio to wygląda, zwłaszcza jak mam związane włosy :p

      Usuń
  7. planowałam zakup tego mydełka już dawno, ale dałam sobie spokój jak się okazało, że olejek Sesa nie zahamował wypadania włosów. Jednak okazało się, że wypadanie jest u mnie spowodowane chorobą i olejek nie miał jak pomóc nawet jesli bardzo chciał. Dlatego pokornie do niego wróciłam i mydełko zakupię na bank

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tak jest ze stresem - włosy wypadają na potęgę i nic nie pomaga w tym czasie :/

      Usuń
  8. Chętnie bym go spróbowała. może przy kolejnych zakupach

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje wymarzone mydełko! Zamierzam kupić, gdy skończą się moje zapasy. Trochę obawiam się pozostawiania tak długo na włosach produktu z SLS, ale z drugiej strony jest daleko w składzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się obawiałam, ale mydełko nie wysusza włosów, tak jak to robi szampon z sls.

      Usuń
  10. Mialam :D. Jednak bardziej mi sie spodobalo to mydelko co teraz uzywam(to z notki o przyspieszeniu porostu). No i w sumie z tylu tez jest napis sesa wiec produkowane przez jedna firme.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To drugie pewnie też kiedyś wypróbuję :)

      Usuń
  11. Dopiero zaczynam moją przygodę z pielęgnacją włosów. Czytałam już gdzieś o tym mydełku, ale twój post jest na prawdę wyczerpujący i zachęcający :) Muszę to wziąć pod uwagę przy następnych zakupach na allegro.

    OdpowiedzUsuń
  12. hej :* mogłabyś mi napisać link do allegro z tym mydełkiem bo nie mogę znaleźć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz patrze i chyba rzeczywiście nie ma :/ Sprawdzaj co jakiś czas, bo pojawia się.

      Usuń
  13. Ciągle się sie do zakupów na helfy. Chcialam olej, mydełko sesa, Aleppo też , khadi mnie kusi bardzo.
    Ale ciągle nastawiam się ze najpierw zużyje to co mam. Nie zamawiasz z helfy niedługo? Może poprobujemy pol na pol ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym, ale już złożyłam zamówienie na rosyjskie kosmetyki i mój portfel więcej nie wytrzyma :/

      Usuń
  14. Zachęciła mnie cena i twoja opinia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy raz słyszę o takich mydełkach:P Może sama wypróbuje?? Hm..

    OdpowiedzUsuń
  16. A jeśli chodzi o baby hair, czy używasz tylko tego mydełka? Dziwne, bo ma on tak króki kontakt ze skórą, a pobudza cebulki ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krótki? Producent zaleca pozostawienie na włosach 1-2 h, ja trzymam 30-40 minut, wcale nie tak krótko ;) Używam jeszcze wcierek i płukanki kawowej :)

      Usuń
  17. nie lubię mydeł ale może na to się skuszę :) + obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  18. nie ma tego mydełka juz nigdzie ;/

    OdpowiedzUsuń
  19. Właśnie mam go na włosach

    OdpowiedzUsuń
  20. Zastosowałam raz - nie użyłam szamponu, jedynie po wypłukaniu skropiłam włosy sokiem z cytryny. Taki eksperyment. Włosy po tej aplikacji - tak ze dwa razy więcej na głowie i dwa razy grubsze! Hurra!
    Ale... ponieważ nie użyłam szamponu włosy były suche, trudne do ułożenia, matowe no i ten zapach...brr dla mnie duszący nie do wytrzymania! drugi raz tego błędu nie powtórzę - jak sesa, to koniecznie mycie szamponem (jeszcze nie wiem jakim...:))
    Teraz pytanie:
    Mydełko należy stosować raz w tygodniu - tak się zastanawiam czy ten efekt większej czupryny zachowam do następnego użycia mydełka? W międzyczasie zamierzam stosować na zmianę sok z czarnej rzepy (wcierka przed myciem) i Henna Wax Treatment po myciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mydełko najlepiej zmywać delikatnym szamponem, gdyż ono zawiera silny detergent, który dobrze oczyszcza włosy i nie potrzeba już dodatkowego oczyszczania. U mnie efekt puszystości utrzymywał się tylko 1-2 dni po użyciu Sesy. Świetny pomysł z tym sokiem z czarnej rzepy, muszę wypróbować :)

      Usuń
  21. No:)
    Czarna rzepa to jak dla mnie rewelacja! I odkrycie:) mimo, że powszechnie znane wśród naszych babć.
    Włosy po takiej wcierce z soku są tak błyszczące, że... można się zakochać w tym widoku!
    Tylko sok od razu z sokowirówki na głowę, inaczej zapach może zabić...:( A i wtedy jest dość... specyficzny, choć dla mnie o niebo lepszy niż sesa...
    No i przygotuj się, że przez pierwsze 15 minut głowa... płonie - tak silne jest pieczenie! Jednak to znaczy, że sok działa, a cebulki włosowe są pobudzane do aktywności.
    Dwa dni po mydełku wtarłam dziś rzepę, a potem szampon - objętość się utrzymuje, natomiast, na szczęście, sianowata suchość ustąpiła.

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam serdecznie autorkę bloga jak i czytelniczki;)
    Ja też jestem zwolenniczką olejowania włosów (osobiście stosuję amlę i olej kokosowy). Moje pytanie natomiast dotyczy osławionego mydełka sesa;) jak lepiej go użyć po czy przed olejowaniem? Oleje nakładam zwykle na noc. Wymyśliłam sobie tak, na noc olej rano zmycie go mydełkiem a po godzinie dwóch umycie jak zwykle szamponem. Czy taka kolejność będzie właściwa?
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :)
      Myślę, że kolejność, którą opisałaś jest jak najbardziej właściwa - sama taką stosowałam. Tylko pamiętaj, że mydełko zawiera silny detergent, dlatego najlepiej namydlać nim tylko skalp - włosy na długości może przesuszyć.

      Usuń
  23. Czyli dobrze kombinowałam;) bardzo Ci dziękuję za rozwianie wątpliwości i ostrzeżenie:)Dobrze wiedzieć, że mydełko jest aż tak silne. Więc po użyciu samego mydełka włosy już będą dobrze oczyszczone a szampon ma na celu zmycie tylko mydlanego osadu. Zapewne najlepszy byłby jakiś delikatny szampon bez sls itp mi jednak aż tak "czyste" pod względem chemicznym szampony nie za bardzo pasują moje z natury suche włosy wyglądają jeszcze gorzej po ich użyciu:( chyba jednak potrzebują minimalnej ilości silikonu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dokładnie tak, jak piszesz :) Jeśli chodzi o szampon - możesz znaleźć bardzo delikatny bez silikonów (np. balsam do kąpieli babydream, alterra z pszenicą i morelą, rosyjskie i tureckie cuda z bioarp), jeśli Twoje włosy potrzebują silikonu możesz używać masek z silikonami lub mgiełek bez spłukiwania (np. gliss kur), a także serum do końcówek.

      Usuń
  24. Czyli jeśli już silikony to raczej po umyciu, celem ułatwieniem rozczesania
    i zabezpieczenia włosów. Hmm ja dotychczas stosowałam jakby odwrotną strategię, jak sls to tylko w szamponie a odżywki wybierałam bez sls, bo te z kolei obciążały włosy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sls to silny detergent oczyszczający włosy, a silikony to substancje tworzące półprzepuszczalną powłokę na powierzchni włosów. Szampony radzę wybierać bez silikonów, które jednak nie są złe w odżywkach, mgiełkach, serach (chociaż oczywiście na każde włosy je lubią). Jeśli odżywki z silikonami przeciążają Twoje włosy, zrezygnuj z nich na rzecz tych bez. Za to włącz do pielęgnacji lekką mgiełkę z silikonem, końce zabezpiecz serum.

      Usuń
  25. Więc pozostaje mi zmiana szamponu, skoro tak będzie lepiej;)
    A końcówki zabezpieczam zielonym serum Advance Techniques i jest całkiem ok.
    Dziękuje serdecznie za wszystkie porady:)
    Mimo że mam i prawie zawsze (poza okresem po nieszczęsnym cieniowaniu)
    miałam długie włosy i stosowałam wiele środków to ich stan nie jest taki, jakiego bym sobie życzyła, zatem czas się wziąć za bardziej efektywną pielęgnację:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń