niedziela, 11 listopada 2012

Koloryzacja henną Mehandi

Po miesiącu od farbowania henną Mumtaz moje włosy były nadal muśnięte wiśniowymi refleksami. Chyba w końcu znalazłam hennę, która nie zmywa się po tygodniu ;) U nasady widziałam już delikatny odrost, który mnie denerwował. Ale tylko mnie, moi bliscy przekonywali, że mam urojenia, bo żadnego odrostu nie ma. Tak, czy inaczej wyciągnęłam czekającą na swoją kolej hennę Mehandi i położyłam na włosy.

Skład: 100% henna
Pojemność: 100 g (na moje włosy na 2 użycia)
Cena: 12 zł
Wszystko ładnie, pięknie, tylko że producent nie raczył poinformować nas jaki kolor uzyskamy używając tego produktu. Trochę się tym zdziwiłam, dlatego przetrząsnęłam internet w poszukiwaniu tej informacji. Na stronie pewnego sklepu przeczytałam, że kosmetyk barwi włosy na brąz, na stronie innego, że uzyskamy czarną barwę.

Czekała mnie wielka niewiadoma. Proszek zmieszałam z ciepłą wodą oraz odżywką bezsilikonową. Trzymałam pod czepkiem przez 1,5 h.
Włosy po spłukaniu henny. Chyba zapomniały, że zazwyczaj się rozprostowują :p Miękkie, delikatne fale w kolorze... nie mam pojęcia jakiego ;) Ale na pewno nie czarnego, ani brązowego. Efekt pogrubienia i pięknego blasku zachowany. Ogólnie jestem zadowolona z produktu, jest dużo tańszy niż Khadi, a efekt podobny. Minusem jest tylko jeden kolor, średnio zdefiniowany. Po pierwszym myciu zrobił się bardziej czerwony, co mnie akurat cieszy :) Efektów ubocznych w postaci przesuszu, czy rozluźnienia skrętu, jak widać, uniknęłam.


Jak Wam się podoba?



34 komentarze:

  1. Rewelacyjny kolor :) i włosy wyglądają na bardzo zdrowe.

    OdpowiedzUsuń
  2. pięknie włosy:) super odcień;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widoczne są takie czerwone pasemka :) Uwielbiam strukturę Twoich włosów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka struktura sprawia niestety też sporo problemów (puszenie, rozdwajanie)...

      Usuń
  4. Mi bardzo się podoba w dodatku ten blask !

    OdpowiedzUsuń
  5. masz teraz coś jakby burgundowe refleksy i ten brązik taki ciepły, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię takie ciepłe odcienie, pasują do mojego typu urody :)

      Usuń
  6. Piękny kolorek! I blask pierwsza klasa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie wiem jaki to kolor, ale jest świetny! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolor po hennie łatwo określić, patrząc na skład. U Ciebie to akurat czystą henna (lawsonia) bez dodatków, więc barwi wyłącznie na runo-czerwono :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, ale jednak henna hennie nierówna (nawet czysta), to zależy w jakim kraju rośnie, na jakiej glebie, itp. Henna Mumtaz jest niby też bez dodatków, a jednak za jej pomocą uzyskałam inny odcień, niż teraz.

      Usuń
  9. ja lubię jak moj ewlosy zmieniają same kolor czy po farbowaniu czy po płukance to bym zaryzykowała) skoro cena jest niższa to warto

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba właśnie się zakochałam w kolorze i loczkach <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Też 2 dni temu rozpoczęłam kurację CP :) Więc będziemy mogły porównać efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nominowałam Cię w LIEBSTER BLOG :) http://patrycjaa-wardrobe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeny...tak przeglądam od jakiegoś czasu Twojego bloga i nie mogę wyjść z podziwu jak bardzo twoje włosy się zmieniły! Mam bardzo podobną strukturę włosa do Ciebie i wyglądają prawie identycznie, z jednym problemem, że strasznie się puszą. Już nie wiem co na to wymyśleć ;< A widze, ze ty tez kiedys mialas z tym problem, więc stąd moje pytanie: jakiś złoty środek? Co sprawiło, że teraz są już takie nawilżone i błyszczące?
    PS. Widnieje może gdzies u Ciebie wpis, z kosmetykami jakie używasz, tak zsumowane wszystko? Bo nie moge sie doszukac:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie robię tego typu zsumować :/
      Złotym środkiem jest systematyczna pielęgnacja: odpowiedni olej (u mnie łopianowy), delikatny szampon (np. balsam babydream, rosyjskie szampony bez silikonów i detergentów), bogata maska (np. Biovax)- często wzbogacam dodatkowo kroplą oleju, kwasu hialuronowego, D-phantenolu; odżywka b/s po każdym myciu (Joanna miód i cytryna), odżywka w sprayu z silikonami (Gliss Kur, Dove, Marion) oraz serum na końcówki. Ostatnio praktykuję mycie włosów odżywką (Kallos latte) - zero puchu :)

      Usuń
    2. dzięki bardzo za taki dokładny opis:) Musze w takim razie u siebie pare rzeczy pozmieniać , i zobacze czy przyniesie to efekt:)

      Usuń
  14. Kolor mi się podoba,dobrze że nie wyszedł czarny ;) Masz genialne fale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korci mnie trochę, żeby spróbować indygo :)

      Usuń
  15. Jeśli w składzie jest tylko henna, to kolor będzie rudy - w odcieniu zależnym od tego, jaki jest kolor wyjściowy. Nie bardzo jest sens pisac, jaki efekt uzyska się po hennie, bo to zależy własnie od tego koloru wyjściowego i wielu innych czynników.

    OdpowiedzUsuń